Wyciecz­ka do Zagro­dy Kociewskiej

1Zebra­li­śmy się punk­tu­al­nie o godz. 7:40. Panie wycho­waw­czy­nie nało­ży­ły nam chu­s­ty z logiem naszej szko­ły i liczy­ły chy­ba z 10 razy. 47 uczniów w koń­cu weszło do auto­ka­ru. Jecha­li­śmy lek­ko ponad godzi­nę, a wyda­wa­ło się, że strasz­nie dłu­go. Kie­dy dotar­li­śmy, przy­wi­ta­ła nas Pani prze­wod­nik i opro­wa­dzi­ła po naj­waż­niej­szych punk­tach Zagro­dy Kociew­skiej, a potem zaczę­ło się sza­leń­stwo! Ska­ka­li­śmy po wiel­kim dmu­cha­nym balo­nie Sko­czej Górze, przy­glą­da­ły się nam małe kóz­ki i kró­licz­ki, któ­re swo­bod­nie prze­cha­dza­ły się po obiekcie.
Kie­dy chłop­cy poszli grać w mini gol­fa, dziew­czy­ny sko­rzy­sta­ły z prze­jażdż­ki retro auta­mi. Po dro­dze wspól­nie zaha­czy­li­śmy tory kul­ko­we, labi­rynt muzycz­ny, gry ple­ne­ro­we, czy­li chiń­czyk i war­ca­by XXL. Trosz­kę zmę­cze­ni i głod­ni, zje­dli­śmy w restau­ra­cji pysz­ną pomi­do­ro­wą oraz droż­dżów­kę. Nała­do­wa­ni ponow­nie ener­gią wsko­czy­li­śmy na podu­chę wod­ną. Chy­ba naj­le­piej wyska­ka­li­śmy się na ogrom­nych dmu­cha­nych balo­nach. Pani kie­row­nik, kie­dy je zoba­czy­ła, była tro­chę prze­ra­żo­na, za to Panie wycho­waw­czy­nie bawi­ły się z nami wybor­nie. Czas nie­ubła­ga­nie biegł ku koń­co­wi, ale zdą­ży­li­śmy jesz­cze zoba­czyć alpa­ki, kucy­ka, owce, kozy i osioł­ka. Zje­dli­śmy pysz­ne lody i zro­bi­li­śmy zaku­py w skle­pi­ku z pamiąt­ka­mi. Gene­ral­nie naj­lep­sza wyciecz­ka EVER!


Wstecz